Welcome back!

Welcome back! Jessie Wagabunda

WELCOME BACK! Wracamy do Was!

O materdyjo! Nie było nas tutaj, aż od sierpnia! Mamy nadzieję, że za nami tęskniliście, bo my jak najbardziej!
Od jakiegoś czasu, pomału, powolutku pojawiałyśmy się na naszych Social Media Jessie_Wagabunda ( Facebook i Instagram ).  Także czas najwyższy zabrać się za naszego bloga i ponownie odchamiać się z Wami!

Dlaczego nas nie było? 

Nawet nie wiecie, jak zmiany w życiu, potrafią chłonąć czas i wenę!
Dokładnie w lipcu zaczął się u nas wir zmian, za którym przestałyśmy w pewnym momencie ,obydwie z Jessie nadążać.

Jedną z najważniejszych była zmiana pracy… Niestety, na taką, do której nie da się w żaden sposób zabrać Jessie 🙁 Przy chęci rozwoju, nie zawsze można ponad wszystko postawić na psiaka. Nawet wtedy kiedy nie wiadomo jakby się próbowało sprzedać z psiakiem na rozmowie kwalifikacyjnej. O tyle dobrze, że Jessie może uczestniczyć na każdym możliwym evencie firmowym i skradła serca praktycznie wszystkich osób z mojej pracy. Daje mi to nadzieję, że…może, może kiedyś uda nam się wpłynąć na korpo reguły i pewnego pięknego dnia Jessie będzie korpo pieskiem.

Nie powiem, taka zmiana na początku strasznie się na nas odbijała. Zwłaszcza przez wzgląd na czas, jaki musiała młoda zostawać sama w domu. Co ciekawe, zamiast oddalić się od siebie, pozwoliło nam to jeszcze bardziej wzmocnić naszą relację i stworzyć team nie do rozbicia!

Welcome back! Jessie Wagabunda
Żeby tego jeszcze było mało, w tak zwanym międzyczasie stałam się pełnoetatową psią mamą i tatą w jednej osobie.

No dobra, ale to w takim przypadku, myślicie pewnie sobie, to ile biedna Jessie musiała sama zostawać w domu? Przyznaję się, że czasami nawet po 11 godzin. Było straszne i zmotywowało mnie do kolejnej, potrzebnej nam zmiany. Przeprowadziłyśmy się tak blisko pracy, że teraz mamy na wyciągnięcie ręki całe serce Krakowa i biuro, w którym pracuję!

Jestem dumna z Jessie, że tak dzielnie znosiła ten cały okres destabilizacji i  na nowym mieszkaniu od razu się zadomowiła i obeszło się bez większych stresów dla niej – bynajmniej tego nie wykazywała. Dużym wsparciem okazali się dla nas psio ludzcy przyjaciele, którzy zawsze byli gotowi do pomocy! W międzyczasie wyprowadzkowo-przeprowadzkowym Dog’s Profit  dzielnie zajmowało się Jessiną, która mogła przetrwać jeden z cięższych okresów w psioludzkim towarzystwie, nie siedząc samej w domu.

I czy wyszło nam to na dobre?
Zdecydowanie! – Nasza relacja się umocniła!

Pomimo tak wielu zmiennych, w tak krótkim czasie, moja relacja z Jessie nabrała na sile i bardziej doceniamy siebie nawzajem.Z dnia na dzień, poznajemy siebie jeszcze lepiej i cieszymy każdą wolną chwilą razem. Jedyne, z czym dalej walczymy, to lęk separacyjny Jessie. Jeśli macie jakieś dobre wskazówki, jak sobie z tym radzić – dajcie znać! Serce się kraja, za każdym razem, kiedy muszę wyjść bez niej, a ona to tak przeżywa 🙁 Ale, żeby nie było tak źle, to mamy obok siebie piękne tereny na spacery, jak Bulwary Wiślane, czy nawet sam Kazimierz! Uwielbiamy naszą nową lokalizację!

Welcome back! Jessie Wagabunda
Nowe pomysły.

Na blogu i Instagramie, zdecydowanie zauważycie stopniowo wprowadzane zmiany.
Uzupełnimy relacje z odwiedzonych już przez nas gastro, to po pierwsze! Po drugie, zmienimy troszeczkę profil, na bardziej lifestyle’owy. Dalej będziemy kontynuowały odchamianie się w muzeach, ale z mniejszym impetem. Duży wzgląd na to, ma jeszcze obecne myślenie współczesnych miejsc kulturowych, które obawiają się możliwości promowania siebie jako miejsca psiolubnego. Wielka szkoda! Ale jeżeli kierunek myślenia będzie się zmieniał w tego typu miejscach, w takim tempie, jak i w restauracjach, to za kilka lat dorównamy psiolubności Włochom :).
Co więcej, zaczniemy w końcu dla Was recenzować ! Będziemy chciały się skupiać na produktach przydatnych w podróży i dla psiaków wybrednych jak Jess xd Skupimy się również na projekcie Jessie on Fashion jeszcze bardziej. Przede wszystkim, pokażemy więcej inspiracji zestawów dla psa i właściela.

Niestety, ale utniemy trochę nasze podróżowanie. Na razie w planach mamy mini eurotrip pod koniec zimy 2019. Trzymajcie kciuki! Chcemy lecieć do Lizbony samolotem : o
Welcome back! Jessie Wagabunda
W końcu mi się udało uruchomić nowe kanały Social Media, dzięki którym będe mogła na poważnie zająć się fotografią psów i mam nadzieję, że nie tylko psów. Dotychczas wszystkie zdjęcia beze mnie, były mojego autorstwa. Czas najwyższy zabrać się za fotografię, na poważnie 😀
Zaglądajcie tłumnie na Angela Wolińska Photograhy (Facebook i Instagram)! Strona z możliwością rezerwacji terminów na sesję, już wkrótce, ale przyjmuję je nawet teraz przez Facebooka i Instagram.

No to co kochani! Welcome back! Od nas, to by było na razie, na tyle o naszych ostatnich miesiącach życia. Trzymajcie za nas kciuki, a my już zacieramy rączki i łapki na kolejny artykuł dla Was! 

Welcome back! Jessie Wagabunda

 

 

Share: